Brak zimnej krwi...




Kocina mogła wygrać... Znowu brak skuteczności...


Górnik 09 Mysłowice-Tęcza Błędów
1 - 3
( 1-0 )




Kocina zagrała dobrze, walecznie, ambitnie niestety nieskutecznie przeciwnie do Tęczy Błędów która była bardziej skuteczne. Górnik 09 Mysłowice przegrał 3:1 i odpadł z rozgrywek Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim.





Pierwsza połowa należała bezwzględnie do zespołu Górnika 09 Mysłowice, Kocina walczyła, atakowała i przeważała, wyglądało to naprawdę dobrze a jeden z ataków Kociny w 19 minucie zakończył się bramką której autorem był Adrian Bogdański.
Między słupkami Kociny pewnie interweniował Damian Łach.

Niestety można by napisać tradycyjnie już zawodnicy Mysłowickiej ,,zero-dziewiątki" razili nieskutecznością marnując coraz to lepsze okazje bramkowe...

Po pierwszej połowie kibice Górnika 09 byli zadowoleni i czekali na następną część tego spotkania. Druga połowa była bardziej wyrównana bo Tęcza grała zdecydowanie lepiej jednak wciąż Kocina miała optyczną przewagę, niestety w 59 minucie po błędzie w obronie straciliśmy bramkę.
Obrazy gry w zasadzie się nie zmienił Kocina nadal atakowała marunjąc 100% okazje bramkowe, w tym kilka razy sam na sam z bramkarzem a jak mówi stare piłkarskie porzekadło nie wykorzystane sytuacje się mszczą i w 81 minucie zostaliśmy skutecznie skontrowani a Tęcza Błędów objęła prowadzenie, wówczas Mysłowicka ,,zero-dziewiątka" postawiła wszystko na jedną kartę chcąc awansować do kolejnej rundy wojewódzkiego Pucharu Polski, niestety w 85 minucie po strzale życia z dystansu zawodnika Tęczy piłka wpadła do bramki Kociny obok bezradnego Damiana Łacha po raz trzeci, a piłkarze z Grodu Mysława nadal niepotrafili pokonać słynnego Piotra Lecha i niestety przegraliśmy odpadając z rozgrywek Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim...






Dominik DoMeL Żymła