Ciężki sezon za Kociną



Piłkarze Górnika 09 Mysłowice mają za sobą kolejny sezon, ten był ciężki, ale zarazem i udany.





Jeszcze przed rozpoczęciem nowego sezonu - pierwszego po spadku z IV ligi wszyscy skazywali Kocine na kolejny spadek a dzięki ciężkiej pracy całego zespołu tak się nie stało. W bardzo krótkiej letniej przerwie między sezonami klub zatrudnił nowego szkoleniowca, Tomasza Wolaka zastąpił Stanisław Gawenda - który, miał przed sobą trudne wyzwanie - musiał zbudować zespół od podstaw... Na Kocinie w kadrze znalazło się kliku juniorów, kilku zawodników którzy np. po 2 letniej przerwie wrócili na boisko oraz kilku piłkarzy którzy w niższych ligach nie łapali się do kadry, na szczęście z starego – IV ligowego składu zostało 8 piłkarzy.

Zawodnicy pracowali po kilka godzin - prawie, co dziennie, raz w sparingach wyglądało to lepiej a raz gorzej. Lecz wszyscy widzieli potencjał w tej drużynie, była ambicja, zaangażowanie, poświęcenie i w meczach i na treningach, dodatkowym atutem zawodników Mysłowickiej ,,zero-dziewiątki" było to, że pochodzili z Mysłowic i gra w barwach Górnika 09 była czymś ważnym.

Na inaugurację sezonu mieliśmy Derby Mysłowic w Kosztowach z Unią - przegraliśmy w prawdzie 4-0 ale, wielu twierdziło, że zawodnicy Górnika 09, jeżeli się zgrają, ograją trochę w ligowych meczach, poczują więcej pewności siebie to zaczną wygrywać i będą dobrą drużyną.
Z meczu na mecz było coraz lepiej, co prawda w pierwszych 5 spotkaniach nie zdobyliśmy ani jednego punktu i straciliśmy aż 12 bramek a zdobyliśmy 4 (w meczu z drużyną, która awansowała zagraliśmy dobre spotkanie jednak przegraliśmy 2-3).
Jednak w końcu w 6 kolejce w Mierzęcicach Kocina wygrała z Strażakiem 3-0.
Od tej chwili było, co raz lepiej, nie licząc kompromitacji w Śląsko-Zagłębiowskim Klasyku gdzie w Sosnowcu przegraliśmy z Niwką aż 4-0.

Poza tym Kocina grała bardzo ambitnie i walecznie, zawodnicy w każdym meczu ciężko pracowali na zwycięstwo, co przynosiło efekty, wygraliśmy min. szlagierowe starcie z Pogonią Imielin 3-1 czy rewanżowe starcie w Derbach Mysłowice gdzie pokonaliśmy Unię Kosztowy 1-0 i odzyskaliśmy miano Mistrza Mysłowic.

Zimą z Górnika 09 odeszli: Dominik Zdeb, Karol Ejdys, Bogacki Łukasz oraz Bywalec Arkadiusz.

Wiosną Kocina grała dużo, dużo lepiej niż jesienią, było więcej dokładności, ładnej gry i konsekwencji.
Na pewno po 16 ligowych kolejkach i paru meczach pucharowych zawodnicy się zgrali, nabrali więcej wiary w własne możliwości i pewności a do tego długa przerwa zimowa, w której ostro trenowali dała efekt. W poczynaniach podopiecznych Stanisława Gawendy na wiosnę było jednak kilka mankamentów, brakowało przede wszystkim szczęścia i brak skuteczności - we znaki wdał się brak rasowego napastnika, nie potrafiliśmy wykorzystać 100% okazji bramkowych a gdy zrobiliśmy jakiś błąd w obronie to traciliśmy gola...
Nie omijały nas także kontuzje.

Jednak udało Nam się wywalczyć cenne punkty, min zwycięstwo 3-0 nad Pogonią Imielin, czy urwanie punktów Przemszy Siewierz i remis w Śląsko-Zagłębiowskim Klasyku z Niwką Sosnowiec oraz remis z Unią Ząbkowice.

Ostatecznie po 30 ligowych kolejkach piłkarze Górnika 09 Mysłowice zdobyli 37 pkt, na co złożyło się 10 zwycięstw, 7 remisów a niestety przegraliśmy aż 13 razy.
Zdobyliśmy 35 bramek, a straciliśmy 42.

Na koniec sezonu zajęliśmy 10 miejsce, co zapewniło nam utrzymanie.

Sezon był ciężki, był jedną wielką niewiadomą, ale patrząc na początkowe mecze a na ostatnie trzeba przyznać, że trener wraz z całym zespołem wykonali fantastyczną pracę i sezon mimo wszystko można zaliczyć do udanych.

Nikt nie chce odejść z zespołu, co jest ważne, bo drużyna się zgrała i zżyła a na pewno będą wzmocnienia.

A o przygotowaniach do nowego sezonu, sparing partnerach i wzmocnieniach poinformujemy już niebawem





Dominik DoMeL Żymła