Dobra gra w pierwszym sparingu



Górnik 09 Mysłowice-Siemianowiczanka
3 - 4
( 1-0 )




Po dobrym meczu piłkarze Górnika 09 Mysłowice minimalnie przegrali wyrównany pojedynek z wyżej notowaną Siemianowiczanką Siemianowice Śląskie 3-4.
Mimo przegranej sparing trzeba zaliczyć na duży plus.






Na boisku spotkały się dwa wyrównane i poukładane zespoły prezentujące dojrzały futbol. Mecz był zacięty, było wiele walki, ale co ważne czystej gry. I jedni i drudzy stworzyli sporo dobrych okazji bramkowych, był pomysł na grę.
Były także błędy, ale w sparingach to normalne, po to są gry kontrolne by błędy minimalizować i sprawdzać różne warianty a wynik schodzi na dalszy plan.

A ten sparing dał Kocinie dużo a i obserwatorzy meczu mogą być zadowoleni bo zobaczyli dobre spotkanie z pięknymi golami.

Mysłowicka ,,zero-dziewiątka" prowadziła po pierwszej połowie 1-0 po pięknej bramce w okienko autorstwa Adriana Bogdańskiego.
Zawodnicy na codzień występujący w wyższej klasy rozgrywkowej niż Kocina wyrównali w 50 minucie. W 68 minucie przegrywaliśmy 1-2 ale już w 72 minucie Górnik 09 wyrównał a to za sprawą Marka Kurtoka który fantastycznie uderzył z rzutu wolnego.

W 81 minucie ponownie przegrywaliśmy, ale dwie minuty później kapitalną akcję przeprowadził Marcin Golasz, który stzałem po długim słupku zdobył bramkę.
Czwartą bramkę straciliśmy w 90 minucie po uderzeniu z rzutu wolnego.

Wynik w sparingu to sprawa drugorzędna, liczy się gra która była naprawdę dobra a przed trenerem Hubertem Wilkiem oraz całym zespołem jeszcze kilka tygodni przygotowań oraz siedem sparingów z wymagającymi rywalami.


Górnik 09 zagrał w składzie: Żymełka, Utzmann, Hermyt, Ptaszek, Dylewski, Gondzik, Kurtok, Małolepszy, Bogdański, Kowalski, testowany zawodnik.
A po przerwie także Bacia, Golasz oraz Mazurek.

Z powodów zawodowych oraz zdrowotnych zabrakło Łukasza Bogackiego, Tomasza Nowaka, Karola Ejdysa, Adriana Pająka, Łukasza Huziora, Mateusza Bryka oraz Marcina Jaszczuka.





Dominik Żymła