Dwa błędy w obronie...




Ogromna przewaga Kociny nie miała przełożenia na wynik...


KS Żory - Górnik 09 Mysłowice
2 - 1
( 1-0 )




Kocina więcej miała z gry, przeważała, ale zagrała nie skutecznie, do bani w obronie i mecz przegrała z ostatnią w tabeli drużyną z Żor 2-1.





ZACHĘCAMY DO ZOBACZENIA GALERII Z MECZU
(dostępna w zakładce ,,GALERIA")


Było to spotkanie które Górnik 09 powinien i miał wygrać a po cichu liczono na wysokie zwycięstwo i nic w tym dziwnego bo rywal stracił w pięciu spotkaniach, aż 19 bramek!
Jak pisaliśmy w zapowiedzi meczu, ekipa KS-u Żory z meczu na mecz grała co raz lepiej a wyniki nie odzwierciedlały przebiegu spotkania, a przełamanie i pierwsze zwycięstwo było kwestią czasu. Podczas meczu z Kociną gospodarze grali bardzo ambitnie i walecznie, jednak od początku meczu blokowali dostęp do swojej bramki, próbując wyprowadzać kontry.

Mysłowicka ,,zero-dziewiątka" miała więcej z gry, była w większości czasu przy piłce, posiadanie jednak nie przekładało się na wynik, mimo kilku świetnych okazji, min. Mateusz Bryk trafił w poprzeczkę.

W 32 minucie spotkania Żory skonstruowały pierwszą akcję, piłka z prawej strony boiska padła pod nogi snajpera KS-u a ten strzelił na bramkę, niestety Janek Sitko nie rzucił się a piłka wpadła do siatki i nie spodziewanie przegrywaliśmy 1-0.

Od początku drugiej połowy Kocina ostro ruszyła do przodu, efektem czego jest bramka z 50 minuty, gdzie z prawej strony boiska piłkę w pole karne posłał Bojan Bruź a strzałem głową do remisu doprowadził Bartosz Siłkin.
Od tej pory przez kilka minut Kocina grała z jeszcze większą determinacją, jednak ciągle brakowało szczęścia i wykończenia, albo bronił bramkarz, albo piłka odbijała się od zawodników Żor, którzy niezwykle ofiarnie i z sercem bronili się całe spotkanie a wielką ambicją i chęciami doprowadzili do zwycięstwa - w 89 minucie wyprowadzając kontrę zakończoną bramką, podobnie jednak jak przy pierwszy golu dla gospodarzy tak i przy drugim wystarczyłby rzut naszego bramkarza na piłkę a bramki by nie było, niestety Janek Sitko został w miejscu.

Boli bardzo, bardzo słaba postawa obrony... Gospodarze mieli dwie okazje do zdobycia bramki i dwie wykorzystali... I brak skuteczności, bo mieć tyle okazji i wykorzystać zaledwie jedną?! Tak nie może być... Bo Kocina gra a przeciwnik strzela i wygrywa... Ta sytuacja powtórzyła się po raz kolejny...

Patrząc na grę piłkarzy z Grodu Mysława widać ewidentny brak takiego reżysera gry-środkowego pomocnika, któryby dzielił podaniami, kierował grą z środka pola, brakuje charyzmatycznego zawodnika, który poderwałby zespół do walki. Niema pożytku z Bojana Bruźa, który przestał otrzymywać dobre podania, niestety gra Kociny z meczu na mecz wygląda coraz gorzej,a przecież podczas przygotowań i dwóch pierwszych spotkań było bardzo dobrze, w ostatniej kolejce podczas meczu z Kosztowami też było nie najgorzej. Zespół przestał grać ambitnie. Coś jest nie tak, w drużynie zaczęło coś szwankować, jednak mamy nadzieję, że wszystko szybko zaskoczyć i Kocina z powrotem zacznie grac tak jak potrafi i jak powinna.

Chociaż z drugiej strony, gdybyśmy jako pierwsi i dość szybko zdobyli bramkę mecz wyglądałby zupełnie inaczej...


Skład Górnika 09:
1. Jan SITKO
2. Tomasz GRZYBEK
3. Jacek RYCZAN
4. Bartosz SIŁKIN 50'
5. Arkadiusz ŻEMLOK
6. Damian HUMSKI
7. Mateusz AUGUSTYN [Kapitan]
8. Marek KURTOK (45' Sergiusz BRAKSATOR)
9. Mateusz BRYK (64' Arkadiusz KĘPA)
10. Bojan BRUŹ
11. Adrian BOGDAŃSKI (45' Wojciech KOWALSKI )


Rezerwa:
12. Łukasz BIADUN
13. Kamil BACIA
14. Wojciech ŚMIGIEL


Trener: Stanisław GAWENDA Kierownik: Kazimierz KOPERCZAK




Dominik DoMeL Żymła