Jeszcze dużo pracy...




Górnik 09 Mysłowice w pomarańczowych narzutkach


BKS Sparta Katowice - Górnik 09 Mysłowice
4 - 1
( 1-0 )




Jeszcze dużo pracy czeka zespół Górnika 09 Mysłowice, który przygotowywuje się do walki o utrzymanie w lidze okręgowej. Pierwszy sparing pokazał, że drużynę czeka jeszcze wiele godzin ciężkich zajęć.





Pierwsza połowa była dosyć przeciętna, sporo walki w środku boiska, niewiele okazji bramkowych.
Druga połowa była zdecydowanie lepsza w wykonaniu Kociny, ,,zero-dziewiątka" żyła, atakowała jednak było masę niedkładności i prostych błędów, wyglądało to lepiej niż w pierwszej połowie jednak to nie było to, to nie była gra która pozwoli Nam się utrzymać w ,,okręgówce".

Pierwszą bramkę oglądaliśmy w 36 minucie spotkania, a zawodnik Sparty nie dał Bogackiemu szans na obronę.

1-1 mieliśmy w 56 minucie a autorem gola dla Kociny był Adrian Bogdański.

W 76 minucie sparingu Górnik 09 zdobył prawidłowo bramkę, jednak sędzia z Sosnowca uznał, że był spalony... A trzy minuty później mimo sygnalizacji liniowego, że zawodnik Sparty był na spalonym uznał gola...
Pomagać jakiejś drużynie wygrać w sparingu? Nie gwizdać połowy przewinień? Zrozumieć tego się nie da...

W 84 minucie po błędzie w obronie straciliśmy trzecią bramkę a w 90 gdzie zawodnicy chyba w głowie skończyli już mecz straciliśmy czwartą bramkę.

Kocina zagrała w składzie:

Bogacki- M.Kurtok, Marko, M.Kowalski, Ryczan, Wojciechowski, Bacia, Dylewski, Golasz, Bogdański, Bryk oraz dwóch testowanych zawodników.

Z różnych przyczyn (kontuzja, choroba, praca itp.) w spotkaniu nie zagrali: Kępa, Rotko, Strzewiczek, Gondzik, W.Kowalski, Kasprzyk, Błaszczyk.

Ponad to podziękowano dwóm testowanym zawodnikom.





Dominik DoMeL Żymła