,,Kubeł zimnej wody"...



Górnik 09 Mysłowice - Piast Bieruń Nowy
1 - 1
( 0-0 )




Po bardzo słabym spotkaniu Kocina szczęśliwie zremisowała z Piastem Bieruń Nowy...





Mysłowicka ,,zero-dziewiątka" miała wygrać to spotkanie, rywal dość słaby co było widać dzisiaj na boisku, niestety do tego poziomu dostosowali się także zawodnicy Kociny...

Pierwsze 25 minut należało do Kociny, to Górnik 09 w pełni kontrolował przebieg wydarzeń na boisku, dominował, śmiało atakował, wszyscy twierdzili na trybunach, że pierwszy gol dla Dumy Mysłowic otworzy worek z bramkami. Niestety żaden gol nie padł a gra zaczęła ,,siadać"...

Druga połowa była dużo gorsza w wykonaniu piłkarzy z Grodu Mysława a goście raz po raz atakowali. W grze Kociny brakowało tego czegoś, tej werwy, tego ,,błysku". Brak konsekwencji, dużo nieprzemyślanych zagrań, zbyt wolne akcje. To nie tą Kociną, którą chcą kibice oglądać. To był od kilku miesięcy nasz najsłabszy mecz...

W 65 minucie, Piast przeprowadza dość szczęśliwą dla siebie akcję, piłkę na prawą stronę dostał Wilk Paweł, przyjął i strzałem w długi róg wyprowadził Piasta Bieruń Nowy na prowadzenie. Do końca regulaminowego czasu gry zostało jeszcze 25 minut plus to co doliczy arbiter a zawodnicy Piasta zamurowali bramkę i raz po raz wyprowadzali kontry, do tego grali na czas. Druga połowa była nudna i słaba, praktycznie wszystkie wrzutki, dośrodkowania (liczne) lądowały w rękach wysokiego bramkarza gości.

Od 85 minuty Kocina nieco się obudziła i zaczęła przyspieszać i dominować, sędzia doliczył 3 minuty, było nerwowo, Kocina atakowała jak szalona i jeden z takich ataków w 95 minucie spotkania zakończył się golem dla Górnika 09 Mysłowice, z lewej strony boiska piłkę dostał Adrian Bogdański, uderzył głową a piłka wpadła do siatki przyjezdnych. Co ucieszyło miejscowych kibiców.

Jak się ,,nie chce wygrać 5-0" to się remisuje 1-1, i to szczęśliwie... Drużyna Piasta była słaba a my graliśmy na takim samym poziomie. Może we znaki wdał się brak kapitana - Mateusza Augustyna i lewoskrzydłowego Arkadiusza Kępy, którzy nie mogli zagrać z powodów osobistych? Może, skoro była szansa na zwycięstwo z słabszym przeciwnikiem, każdy chciał być gwiazdą w spotkaniu, każdy chciał strzelić bramkę i przez to był chaos i niski poziom? Ciężko stwierdzić, ale tak jak dziś grać nie możemy... Cieszy jedynie fakt, że drużyna grała ambitnie i walecznie do końca i że nie przegraliśmy meczu.

Kubeł zimnej wody na pewno się przyda, ostudzi nieco zapał, uspokoi, da do myślenia, może pomoże coś poukładać w głowie i będzie lepiej? Oby!

Zawodnicy obiecują rehabilitację, a szansa już w najbliższą środę podczas meczu z Spartą Katowice.


Skład Górnika 09:
22. Jan SITKO
4. Tomasz GRZYBEK [Kapitan]
15. Michał ŚLIWIŃSKI
3. Jacek RYCZAN (88' Aleksander BORZĘCKI)
5. Arkadiusz ŻEMLOK
19. Damian HUMSKI (67' Bartosz SIŁKIN)
13. Marek KURTOK (46' Marek KURTOK)
20. Piotr ROTKO
8. Mateusz BRYK
7. Wojciech KOWALSKI (67' Adrian BOGDAŃSKI 95')
21.Bojan BRUŹ

Rezerwa:
66. Radosław BŁASZCZYK
18. Paweł JĘDYK
14. Wojciech ŚMIGIEL

Trener: Stanisław GAWENDA
Kierownik: Kazimierz KOPERCZAK


Skład Piasta Nowy Bieruń:
1. Marcin KRZEMIEŃ
2. Marek WALKIEWICZ
16. Daniel TOPORCZYK (58' Robert SIERADZKI)
3. Sebastian LABY
15. Robert KACHEL
14. Paweł WILK 65'
4. Tomasz CZYPIONKA [Kapitan]
11. Michał MATEJKO
18. Maciej MROWIEC (88' Tomasz MAGIERA)
9. Sylwester BRZEZIŃSKI
7. Tomasz PAŁKA (70' Daniel KAMIEŃSKI)

Rezerwa:
5. Przemysław CECUGA


Trener: Przemysław CECUGA
Kierownik: Grzegorz KRZEMIEŃ


Sędzia główny: Patryk ŻMIJA
1 asystent: Michał SZRENIAWA
2 asystent: Dawid GRZELEC
Podokręg: Sosnowiec





Dominik DoMeL Żymła