Nie dla Nas jest porażki smak!!!




Piłkarze Górnika 09 zdeklasowali Strażaka Mikołów!


Strażak Mikołów-Górnik 09 Mysłowice
3 - 5
( 0-1 )




Spotkanie lidera z wiceliderem zapowiadane było jako hit rundy jesiennej, miało być dobre widowisko, dużo emocji, goli i tak też było! A piłkarze Górnika 09 Mysłowice nie pozostawili złudzeń rywalowi złudzeń kto jest lepszy i najlepszy w lidze i zasłużenie pokonali 5:3 zespół Strażaka Mikołów mimo, iż prowadzili już 5:1.
Kocina wygrała dziewiąty mecz z rzędu i na ligowych boiskach jest niepokonana!






Bardzo dobre widowisko zobaczyli kibice zgromadzeni na boisku Strażaka w Mikołowie. Spotkanie było rozgrywane w ciężkich warunkach atmosferczynych, było zimno i mokro bo deszcz padał a do tego na boisku było mnóstwo wzniesień i nierówności.
Jednak piłkarze obu zespołów zwłaszcza w drugiej połowie rozgrzewali swoich kibiców.

Pierwsza połowa to zacięty, pełen walki pojedynek. Pierwsi do głosu doszli gospodarze, jednak Łukasz Bogacki wygrał pojedynek sam na sam z napastnikiem Strażaka, który wykorzystał potknięcie się stopera Górnika 09, następne Kocina dwukrotnie zmusiła bramkarza Mikołowian do interwencji oraz w poprzeczkę o strzale z dystansu trafił Paweł Małolepszy.
Z upływem czasu to Mysłowiczanie przejęli incjatywę i zaczęli przeważać, podopieczni Huberta Wilka bardziej chcieli grać piłką, widać było pomysł, organizację i lepsze przygotowanie zarówno fizyczne jak i techniczne, a gospodarze zacieklie się bronili zagęszczając pole karne i zabierając miejsce zawodnikom Kociny, jedak także mieli swoje okazje do zdobycia gola a większość sytuacji była po błędach defensywy ,,zero-dziewiątki" jednak pewnie między słupkami grał Łukasz Bogacki.

Piłkarze z Grodu Mysława mimo kilku dobrych okazji wyszli na prowadzenie dopiero w 39 minucie po rzucie karnym wykonywanym przez Adriana Bogdańskiego podyktowany za ostry faul na Wojciechu Kowalskim.

Można było się spodziewać, że Strażak Mikołów ruszy ostro do przodu w drugiej połowie jeśli chce wygrać i tak też było i w 54 minucie po stałym fragmencie gry Bartłomiej Łebek doprowadził do wyrównania.
Kocina jednak odpowiedziała błyskawicznie, bowiem dwie minuty później na ponowne prowadzenie Mysłowicką ,,zero-dziewiątkę" wyprowadził Marcin Golasz który najlepiej odnalazł się w polu karnym.

Piłkarze Strażaka jeszcze nie otrząsneli się po stracie gola a w 59 minucie przegrywali już 1:3, długa piłka została zagrana przed pole karne gospodarzy do niej doszedł Krzysztof Gondzik, uciekł w bok pola karnego i pieknym strzałem w samo okienko bramki podwyższył prowadzenie.

Zawodnicy Strażaka Mikołów grali ostro, często brutalnie a sędzia nie pokazywał kartek które utemperowałby zapędy piłkarzy a kilukrotnie powinien bez zastanowienia się pokazać żółty kartonik, napięcie rosło w zawodnikach, niektróym ciężko było radzić sobie z emocjami co przekładało się na faule i prowokacje a jedna z nich w zakończyła się przepychankami i arbiter główny w konsekwencji pokazał tylko cztery żółte kartki.

Mysłowicka ,,zero-dziewiątka" nadal atakowała i widać było, że trzy bramki zdobyte na boisku wicelidera ich całkowicie nie satysfakcjonują i dalej atakowali.
Jeden z takich ataków w 68 minucie zakończył się czwartą bramką dla Kociny a jej autorem był Adrian Bogdański.
Ledwo gospodarze wznowili grę a Kocina zdobyła kolejnego gola, w 69 minucie piątą bramkę dla Górnika 09 zdobył Krzysztof Gondzik czym wprawił zespół i Mysłowickich kibiców w szał radości!

,,Zero-dziewiątce" było mało i nadal atakowała, jednak piłkarze za bardzo się rozluźnili, było sporo niedokładności co próbowali wykorzystać gospodarze, którzy jak pokazali na boisku nie bez powodu są wiceliderem i skutecznym zespołem.
W 73 minucie Łukasz Bogacki popęłnił fatalny błąd, piłkę otrzymał przeciwniki, minął Jorgusia i oddał strzał na bramkę, piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki, piłkarze Strażaka poczuli jakby nadzieję i jeszcze intensywniej zaczęli atakować bramkę Kociny i w 84 minucie wykorzystali kolejny błąd defensorów Górnika 09 i zdobyli trzecią bramkę, jednak to piłkarze z Mysłowic przeważali niestety bramki nie udało się już zdobyć, ale nie ma co narzekać, wygraliśmy po ciekawym spotkaniu, zdobyliśmy na wyjeździe pięć goli, z wiceliderem z zespołem, który do meczu z Nami stracił ledwie pięć bramek!

Podsumowywując kibice zobaczyli dobry i ciekawy pojedynek, w którym było wiele walki i emocji a piłkarze na boisku zostawili wiele zdrowia i serca.
Górnik 09 Mysłowice był zdecydowanie lepszym zespołem i zasłużył na wygraną, kolejną wygraną z mocnym zespołem wicelidera!
Po prostu Górnik 09 Mysłowice jest za mocny na tą ligę i jest poza zasięgiem ligowych rywali.





Skład Górnika 09:
89. Łukasz BOGACKI
4. Tomasz NOWAK -62'
5. Łukasz HUZIOR
3. Sebastian PTASZEK
17. Kamil DYLEWSKI
20. Krzysztof GONDZIK -59' -69'(82' 19. Karol EJDYS)
13. Marek KURTOK [Kapitan]
10. Paweł MAŁOLEPSZY -62'
6. Marcin GOLASZ -56' (57' 8. Mateusz BRYK)
11. Wojciech KOWALSKI
7. Adrian BOGDAŃSKI -39' -68'


Rezerwa:
12. Krzysztof ŻYMEŁKA
16. Adrian PAJĄK
9. Kamil BACIA


Trener: Hubert WILK
II trener: Radosław BŁASZCZYK
Kierownik: Karol STRZEWICZEK


Skład Strażaka:
1. Łukasz GLAZDER
4. Michał HUTKA -62'
2. Paweł LOMANIA (79' 16. Rafał LĘGĘCKI)
14. Tomasz WANIEK -83'
17. Bartłomiej ŁEBEK -54'
6. Piotr ŻACZEK [Kapitan]
7. Aleksander KOHN -82' (83' 18. Grzegorz BŁASZCZYK)
13. Kordian KRZYSTECZKO
10. Adrian PYZA (75' 19. Adam NOWICKI)
16. Krzysztof PŁÓCIENNIK
8. Piotr PETZELT -73' -62' (82' 9. Krzysztof KOŁODZIEJCZYK)


Rezerwa:
78. Jarosław MALCHEREK



Trener:Jakub MUSIOŁ
Kierownik: Piotr TABACKI
Masażysta: Dominik WALUS
Opeika medyczna: Szymon MAJOWSKI



Sędzia główny: Adrian MARKIEWICZ
1 asystent: Kamil OCHOJSKI
2 asystent: Mateusz PORADNIK

Podokręg: KATOWICE





,,Nie dla Nas jest porażki smak! Nie dla Nas forma zła!
Czekaliśmy już tyle lat, teraz pora na MISTRZA!

Lidera mamy, za ch*ja go NIE ODDAMY!







Dominik Żymła