Nie zagraliśmy nic...




Zawodnicy obu ekip rozczarowali kibiców na trybunach...


Górnik 09 Mysłowice - Pogoń Imielin
1 - 2
( 0-0 )




Spotkanie Górnika 09 Mysłowice z Pogonią Imielin wzbudzało wśród kibiców wiele emocji. Mecz bardzo prestiżowy, szlagierowy, przez zespół z Imielina nazywany wielkimi derbami. Spodziewano się wiele nieustępliwej walki, gry do końca, dużej ilości fauli oraz twardej gry i takteż było.





Kocina rozpoczęła spotkanie z trenerem Stanisławem Gawendą na trynunach (gdyż Nasz trener dostał zakaz sprawowania funkicji przez Śląski Związek Piłki Nożnej) lepiej, mieliśmy przewagę.
Już w 7 minucie spotkania Mysłowicka ,,zero-dziewiątka" mogła objąć prowadzenie, niestety strzał z rzutu karnego Marka Kurtoka obronił bramkarz Pogoni.
Co gorsza w 10 minucie z powodu kontuzji kolana boisko zmuszony został opuścić Bojan Bruź i z zawodników Górnika 09 jakby uszło powietrze... Zaczęła się nie dokładna gra, mało biegania, większość zawodników była ,,bez życia", na całe szczęście równie słaba w tym dniu była drużyna z Imielina a między słupkami bardzo dobrze spisywał się Radosław Błaszczyk.
I tak pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Drugą część spotkania lepiej zaczęli zawodnicy z Imielina, którzy grali więcej piłką i mądrzej, a Kocina zaczęła gorzej niż grała w pierwszej połowie.
Wiele prostych i głupich strat, brak dokładności, brak zaangażowania, czasem sprawiali wrażenie jakby im się po prostu nie chciało.

W 60 minucie spotkania, piłkarze gości dośrodkowali w nasze pole karne, niestety w piłkę głową nie trafił Marek Kurtok, piłka została wstrzelona w pole karne i przeszła wzdłuż bramki, minimalnie odbita przez naszego golkipera, niestety po braku postawy defensywnej naszych obrońców Mateusz Moch nie miał problemu żeby wpakować piłkę do siatki Górnika 09...

Trzy minuty później było już 0:2. Po akcji zespołu z Imielina z prawej strony boiska został oddany strzał w długi róg bramki, futbolówka trafiła jednak na słupek a wróciła wprost pod nogi Roberta Stojaka - byłego zawodnika Górnika 09, Idol nie atakowany mimo, że było obok Niego kilku obrońców Kociny praktycznie wjechał z piłką do bramki... Do fatalnej gry Kociny doszedł jeszcze brak krycia i gubienie się...

Jednak czym było bliżej końca tym Kocina zaczynała grać swoje, przyspieszać, atakować, stwarzać dobre okazje. Niestety albo brakowało dokładności albo wykończenia. Do tego twardo i brutalnie grali zawodnicy Pogoni Imielin.
Górnik 09 Mysłowice zaczynał przeważać, być lepszy co w końcu udokumentował braką kontaktową w 81 minucie spotkania, gdzie akcje dobrze zakończył Karol Strzewiczek. Kocina walczyła, starała się, niektórym zawodnikom Pogoni puszczały nerwy, min. w 84 minucie spotkania jeden z zawodników drużyny gości obejrzał czerwoną kartkę za obrazę sędziego.

Niestety wszystkie próby z rzutów wolnych nie zostały należycie wykorzystane, brakowało z przodu Bojana... Gdyby Kocina wykorzystała na początku meczu rzut karny może byłoby inaczej...
Może gdyby Kocina jak i każdy zawodnik z osobna zagrał tak jak potrafi na własnym poziomie byłoby inaczej... Może gdybyśmy chociaż biegali i żyli na boisku wynik byłby inny...

Z resztą nie ma co gdybać, przegraliśmy mecz po słabej grze, i to mecz którego nie mogliśmy przegrać...


Cieszy jednak fakt, że zawody były prowadzone przez sędziego na bardzo dobrym poziomie - co na boiskach ligi okręgowej jest rzadkością...





Skład Górnika 09:
22. Radosław BŁASZCZYK
3. Jacek RYCZAN
2. Michał MARKO
13. Marek KURTOK (65' 7. Adrian BOGDAŃSKI)
14. Adam RAPACZ (84. 15. Kamil BACIA)
8. Mateusz BRYK
5. Marcin JASZCZUK
20. Mateusz AUGUSTYN [Kapitan]
9. Wojciech KOWALSKI
19. Damian HUMSKI (76' 18. Karol STRZEWICZEK 81')
21. Bojan BRUŹ (14' 6. Bartosz SIŁKIN)


Rezerwa:
1. Łukasz BOGACKI
17. Piotr ROTKO


Trener: Stanisław GAWENDA






Dominik DoMeL Żymła