Pierwszy remis w sezonie



Katastrofalna gra Górnika 09 Mysłowice w meczu z Rozwojem II Katowice to niestety bardzo smutny fakt...




Bardzo słaby występ podopiecznych trenera Gawendy ciężko podsumować...
Mecz stał na bardzo niskim poziomie, co najwyżej środek a-klasowej tabeli...
Fatalnie grała nie tylko Kocina, ale także rezerwiści Katowickiego II-go ligowca. Do poziomu spotkania nie dostosował się niestety sędzia, który nie radził sobie kompletnie a poziom spotkania, co najmniej dwukrotnie przewyższał poziom sędziowania...

Piłkarzom Mysłowickiej ,,zero-dziewiątki" wychodziło mało co... Ogromną trudność sprawiało dobre przyjęcie piłki czy podanie, problemy były z kryciem, z ustawieniem się na odpowiedniej pozycji... U większości zawodników zdecydowanie było widać brak, jakiejkolwiek chęci do gry, zero walki i zaangażowania... Niektórzy sprawiali wrażenie jakby byli zagubieni...
W pierwszej połowie mieliśmy wiele szczęścia, wielokrotnie zespół z opresji ratował niezawodny Janek Sitko, dobrze także, że piłkarze gości nie byli dobrze dysponowani w tym dniu.
Mimo tak słabej gry Kocina miała swoje okazje, min. Humski w 32' nie wykorzystał pojedynku jeden na jeden z bramkarzem przyjezdnych.
W 18 minucie zawodnik Rozwoju II Katowice ośmieszył Mysłowiczan, przeszedł całą obronę, ograł bramkarza i bez większych problemów wpakował piłkę do bramki.

Przerwa dużo dała a trener zdaje się dobrze podziałał na swoich podopiecznych, bowiem piłkarze z Grodu Mysława poprawili nieco swoją grę, zmniejszyli liczbę błędów iście z trampkarskich boisk, ruszyli do przodu, to przyniosło efekt, Kocina miała kilka okazji do zdobycia gola, min. w 67 minucie po akcji z lewej strony dobrze zamykał Bogdański, który wpakował piłkę do pustej bramki, dodajmy, że minutę wcześniej pojawił się na boisku.

Gdyby na boisku w barwach Górnika 09 w meczu z rezerwami Rozwoju nie zagrali Grzybek, Humski, Wiklak, Augustyn, Kępa czy Sitko mecz skończyłby się całkowitą katastrofą...

Trener Stanisław Gawenda ma, nad czym myśleć... To już kolejny Mec,z w którym nie wychodzi Nam dobrze gra...

Na początku sezonu przegrywaliśmy mecze, ale widać było, że jest coraz lepiej, gra się kleiła, zaczynało to wychodzić, potem trzy zwycięstwa z rzędu po dobrych spotkaniach, zero straconych bramek i aż osiem zdobytych, a od najważniejszego meczu w sezonie z Sosnowiecką Niwką przyszedł kryzys?
Bo, gra całkowicie nie wychodzi.. A z meczu na mecz jest gorzej...

Już w najbliższa sobotę okazja do rehabilitacji i poprawy dorobku bramkowego, bowiem Kocina uda się na mecz z outsiderem naszej ligi - Jastrząbem Bielszowice, który przegrywa mecz za meczem tracąc do tego dużo goli.

Skład Górnika 09: Sitko-Żemlok (46' Kępa), Śliwiński, Dylewski, Ejdys (66' Bogdański), Grzybek, Wiklak, Augustyn, Bryk (Kurtok), Kowalski (Ryczan), Humski




Dominik DoMeL Żymła