Pierwszy zimowy sparing za nami




Kocina rozegrała pierwszy sparing w zimowej aurze


Ruch II Chorzów - Górnik 09 Mysłowice
3 - 1
( 2-0 )




Piłkarze Górnika 09 Mysłowice rozegrali pierwszy zimowy sparing obecnego okresu przygotowawczego do rundy rewanżowej ligi okręgowej. Rywalem Kociny były wymagające rezerwy Chorzowskiego Ruchu na co dzień występujące w III lidze.





Mysłowicka ,,zero-dziewiątka" przystąpiła do spotkania w okrojonym składzie.
Kilku zawodników brakowało z powodu choroby a kilku wyjechało z rodzinami na ferie.
Ponad to Wojciech Śmigiel i Paweł Jędyk trenują z AKS-em Niwka Sosnowiec a Janek Sitko z Górnikiem Wesoła. Jednakże wszyscy trzej są zawodnikami Kociny i za darmą nigdzie nie odejdą, tym bardziej do Niwki czy Wesołej. Warto także zaznaczyć, że nikt z wyżej wymienionych klubów nie kontaktował się z Górnikiem 09 Mysłowice w sprawie transferów.

Wiosną w barwach Górnika 09 nie zagra także Tomek Grzybek, który zakończył karierę - na co złożyły się sprawy osobiste oraz praca.

Niestety nie będzie z Nami także Mateusza Bryka i Sergiusza Braksatora, którzy wylecili za granicę do pacy. Warto jednak podkreślić, że gdy wrócą do Ojczyzny będą grać w Górniku 09 Mysłowice.


Wracając jednak do samego spotkania to pierwsza akcja należała do podopiecznych Stanisława Gawendy. W pierwszej połowie Kocina grała spokojnie i z głową. Po mału konstruowane były akcje i po mału przesuwaliśmy się pod bramkę rywali. Było kilka dogodnych okazji do zdobycia gola, ale brakowało wykończenia.

W drugiej połowie było gorzej, wprawdzie okazji mieliśmy i to więcej niż w pierwszej części oraz zdobyliśmy bramkę, ale było za dużo błędów w defensywie. Trzeba także podkreślić, że mocny III ligowiec w pierwszej połowie miał jedną 11-stkę a w drugiej drugą...

W tym sparingu nie chodziło o wynik, ale przedewszystkim o grę. O sprawdzenie w jakiej dyspozycji są zawodnicy po zimowej przerwie, nad czym trzeba więcej popracować nad czym mniej a była to także okazja do przyjrzenia się niektórym zawodnikom.
Ale, patrząc na pełny przebieg spotkania, gdybyśmy grali w pełnym składzie to i gra i wynik byłby za pewne inny.





Dominik DoMeL Żymła