Porażka z Ogrodnikiem...




Wykończenie akcji Kociny pozostawia wiele do życzenia...


Ogrodnik Cielmice-Górnik 09 Mysłowice
3 - 1
( 1-0 )




Spotkanie rozgrywane było na małym boisku, do którego dojeżdża się drogą polną a w szatniach nie ma nawet toalet. Mogliśmy wygrać, ale tradycyjnie graliśmy, traciliśmy bramki a niepotrafimy zachować zimnej krwi pod bramką przeciwnika i zdobyć goli...





Pierwsza połowa to istny dramat w wykonaniu obu zespołów, kopanina, brak czegokolwiek a jedyny celny strzał w pierwszej połowie padł w 45 minucie z rzutu karnego, wówczas na prowadzenie wyszedł Ogrodnik a ,,jedenastkę" załatwił Bogacki który wychodząc do piłki zderzył się z przeciwnikiem...

W drugiej połowie wyszły dwa odmienione zespoły, walczące, z gry lepsza była Kocina, która ,,robiła" jak chciała zawodników Ogrodnika, nawet jeden z graczy z Cielmic skomentował to krótko ,,robią Nas jak frajerów..." jednak kto w tym przypadku jest kim pozostawiamy Państwa ocenie bo ,,zero-dziewiątka" grała a Ogrodnik strzelał...
Kocina przeważała i w 53 minucie piękną bramkę zdobył Marcin Golasz, piłka została dograna do lewej strony boiska a Marcin huknął po długim słupku.

Mogliśmy wyjść na prowadzenie, ale Bogdański zmarnował znakomitą okazję.

W 63 minucie straciliśmy bramkę na 2:1 o tyle kontrowersyjną, że z 5 metrowego spalonego... Co wywoałało zdziwienie wśród graczy z Cielmic i ich kibiców. A na protesty sędzia odparł, że ma gorszy dzień...
Parę minut później błąd w kryciu przy rzucie rożnym i straciliśmy kolejną bramkę. Zawodnicy Górnika 09 wciąż walczyli, starali się, ale brakowalo zimnej krwi pod bramką Ogrodnika w konsekwencji czego niezdobyliśmy więcej bramek i mecz przegraliśmy.

Co do trójki sędziowskiej, to, że jeden asystent biegał przy lini i zamiast na boisko patrzył się na trybynu a drugi liniowy pokazywał auty praktycznie tylko dla gospodarzy nie ważne kto wybił, dziwne sędziowanie, z niestosowne komentarze, niewspominając o bramce ze spalonego, niezmienia to faktu, że Ogrodnik prawidłowo zdobył dwie bramki a Kocina jedną. A co by się stało gdyby nie ten gol ze spalonego to możemy tylko gdybać...
Poziom sędziowania jest żenująco niski i nie tylko Kocina tak ma, ale każdy klub...
Trzeba mówić o tym głośno i coś z tym zrobić bo tylko pseudosędziowie psują widowisko i zabierają chęć do gry w piłkę nożną i zabierają sporo nerwów. Błędy zdarzają się każdemy, każdy ma do ich popełniania prawo ale bez przesady...
Niestety sędziowie pokazali, także że nie mają kultury... Może w Sosnowcu kultura jest inna? Bo jak wytłumaczyć fakt, że zawodnikom Ogrodnika mogli po zawodach podać rękę a na zawodników Kociny i sztab którzy chcieli podziekować za zawody ręki nie podali głupio się patrząc, uśmiechając i docinając...
Cóż, widać od goroli nie ma nawet co oczekiwać kultury...

I żeby było jasne nikt tutaj nie ma pretensji do sędziów o przegrany mecz tylko o ich sędziowanie i zachowanie. A jakby kogoś uraziło, to przypominamy, że słowo gorol oznacza osobę z poza Górnego Śląska.



Skład Górnika 09:
19. Łukasz BOGACKI
20. Łukasz KASPRZYK (70' 9. Kamil BACIA)
3. Daniel HERMYT
11. Piotr ROTKO
4. Michał MARKO
17. Kamil DYLEWSKI
13. Marek KURTOK
97. Marcin GOLASZ -53')
99. Kamil UTZMANN (85' 5. Adrian PAJĄK)
10. Paweł MAŁOLEPSZY
7. Adrian BOGDAŃSKI
Rezerwa:
22. Damian ŁACH
18. Grzegorz WOJCIECHOWSKI


Trener: Hubert WILK
Opieka medyczna: Dominik ŻYMŁA
Kierownik: Kazimierz KOPERCZAK


Z powodu kontuzji nie zagrali: Mateusz Bryk, Marcin Jaszczuk, Karol Ejdys, Jacek Ryczan, Wojciech Kowalski.



Sędzia główny: Paweł JURGA
Podokręg: Sosnowiec





Dominik DoMeL Żymła