Tak WYGRYWA Kocina Nasza Kochana!




GÓRNIK 09 - Pogoń Imielin
3-1
(0-0)




Ciekawe, emocjonujące widowisko, sensacyjny wynik tak w skrócie można podsumować starcie Górnika 09 z Pogonią Imielin. Zachęcamy do przeczytania szerszej relacji z tego ciekawego spotkania.




Wielkie Derby – tak spotkanie z Górnikiem 09 nazywali działacze, zawodnicy i sympatycy Pogoni Imielin i faktycznie zwycięstwo w tym meczu daje spory prestiż a emocje od lat wśród Mysłowiczan i Imielinczyków wzbudzają spore emocje, jednak to od dawna Kocina dominuje, nie licząc kilku ,,wpadek”. Już raz w tym sezonie doszło do starcia obydwu ekip, 10 września w ramach Pucharu Polski Kocina grała z Pogonią Imielin i wówczas to piłkarze Górnika 09 Mysłowice rozbili gospodarzy, aż 4-0. Trzeba przyznać, że obie ekipy grały wówczas w rezerwowym składzie. Po tym meczu kibice Pogoni napinali się w internecie i grzmieli ,,zobaczycie w lidze!” - I zobaczyliśmy jak dwunasta w tabeli Kocina ogrywa trzecią Pogoń Imielin 3-1, i na nic nie przydadzą się tutaj protesty, że to wina sędziego… Faktycznie mógł popełnić błędy (nie odgwizdał min. rzutu karnego dla Pogoni), ale jeśli Imielin byłby faktycznie lepszy, jeśliby ta drużyna faktycznie zasługiwała na trzecie miejsce to Kocinie wbiłaby znacznie więcej niż zaledwie jedną bramkę i nie straciła trzech…

Wracając jednak do samego meczu...

Początek spotkania to chaos, zamieszanie i niedokładność, jednak z biegiem czasu poziom spotkania znacznie się podnosił, Pogoń groźnie atakowała, piłkarze z Grodu Mysława jednak także mieli okazje do zdobycia gola, spotkanie było w miarę wyrównane, jednak to rywale zza miedzy mieli optyczną przewagę.

Końcowe minuty pierwszej połowy to istna gra błędów obu jedenastek, gdzie porządne przyjęcie, zagranie czy cokolwiek sprawiało zawodnikom spore problemy…

Kolejne trzy kwadranse przyniosły wszystkim zgromadzonym na stadionie wiele emocji. Już od pierwszego gwizdka arbitra Kocina ostro ruszyła do ataku, min. w 48’ nie wykorzystaliśmy ,,setki”. Jednak minutę później Mysłowicka ,,zero-dziewiątka” wyszła na prowadzenie, po całkiem niezłej akcji, Kępa głową przedłużył na długi słupek a futbolówkę do bramki wpakował Bartosz Siłkin, bramka to wywołała wiele kontrowersji bo piłka zaledwie całym obwodem przekroczyła linię bramkową a już została wybita - na nic zdadzą się tutaj dywagacje ,,pseudo ekspertów”, po meczu sami piłkarze Pogoni przyznali, że był gol a i po nim większość z nich łącznie z bramkarzem nie protestowała. Kilka chwil później podopieczni Stanisława Gawendy zmarnowali kolejną doskonałą okazję do zdobycia gola…

Mecz był dość żywy i ciekawy do oglądania.
W 57 minucie gorzej, niż dzieci dali się oszukać defensorzy Górnika 09 a napastnik Pogoni w sytuacji jeden na jeden z Jankiem Sitko wpakował piłkę do siatki. Od tego momentu jakby uszło powietrze z zawodników Mysłowickiej ,,zero-dziewiątki”, którzy skupili się głównie na obronie. Jednak po kilku minutach Piłkarze z Grodu Mysława powrócili na właściwe tory, zaczęli grac dobrze i stwarzać okazje bramkowe.

W 78 minucie sędzia główny tego spotkania podyktował rzut karny dla Kociny, do piłki podszedł Rafał Wiklak który wytrzymał ,,ciśnienie” i pewnie zamienił jedenastkę na bramkę.

Piłkarze Górnika 09 Mysłowice grali ostrożnie, próbując stworzyć okazje czy zdobyć jeszcze jednego gola a Pogoń Imielin starała się za wszelką cenę doprowadzić do wyrównania.

W 89 minucie spotkania bezbłędnym strzałem z ponad 20 metrów popisał się Wojtek Kowalski, czym wprowadził kibiców Kociny w szał radości!
Jeszcze w 90 minucie mieliśmy okazję do podwyższenia rezultatu, jednak Arek Kępa w sytuacji sam na sam trafił prosto w bramkarza.

Na podsumowanie nasuwa się jedno stwierdzenie. Tradycyjnie Górnik 09 Mysłowice po przeciętnej pierwszej połowie rozgrywa koncertową drugą. A może jak druga połowę rozegrać by tak całe spotkanie?

Skład Górnika 09:
Sitko – Grzybek (Kapitan), Śliwiński (Żemlok), Dylewski, Ryczan – Kępa, Augustyn, Kurtok (Bogdański), Bryk (36’ Siłkin) – Wiklak (91’ Ejdys), Kowalski




Dominik DoMeL Żymła