Trzeba pracować nad skutecznością




Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem mieliśmy pecha jak i w całym meczu...


Stal Zabrze-Górnik 09 Mysłowice
2 - 0
( 0-0 )




Mimo niekorzystnego wyniku, kilku urazów i okrojonego składu z wielu aspektów ostatniego sparingu można być zadowolonym.





Pierwotnie sparing miał zostać rozegrany w sobotę 27 lutego, niestety Górnik Zabrze który na tym obiekcie ma pierwszeństwo zarezerwował całą sobotę toteż spotkanie zostało przełożone na piątkowy, mroźny wieczór.
Niestety z powodów zawodowych i zdrowotnych zabrakło kilku czołowych zawodników Kociny i kilku zawodników testowanych przez co diametralnie zmieniła sie koncepcja trenera Jerzego Wijasa.

Z meczu można powiedzieć robił się ,,szpital" gdyż i jeden zespół i drugi zaczęły nękać kontuzje i urazy - które nie były spowodowane brutalnymi faulami tylko po prostu pechem (min. zderzenia) i tak w zespole Górnika 09 z powodu kontuzji boisko opuścił min. Mateusz Bryk czy Grzegorz Wojciechowski.

Co do samego spotkania to był to mecz walki, cieszy gra Kociny bo widać, że zawodnicy chcą i się starają, grają z sercem, zostawiając zdrowie na boisku.
Widać postępy kondycyjne i siłowe, jest pomysł na grę, piłka fajnie ,,chodzi", zawodnicy nie boją się podejmować odważnych decyzji strzeleckich i tutaj niestety jest problem, nie potrafimy wykańczać należycie akcji...
Jest kilka mankamentów i bolączek, ale drużyna ciągle nad tym pracuje a do ligi zostały jeszcze trzy tygodnie.
Na pewno to spotkanie wyglądało by inaczej a Mysłowicka ,,zero-dziewiątka" więcej wyciągneła z tej gry kontrolnej gdyby mogli zagrać wszyscy zawodnicy.

Jak straciliśmy gole? W 80 i 87 minucie, po prostych błędach w defensywie a w 83 minucie nie wykorzystaliśmy przy stanie 1:0 rzutu karnego.

Jeśli chodzi o styl gry i sposób jest znacznie lepiej niż w ligowych spotkaniac jesienią, ale chyba już tradycyjnie my gramy jesteśmy aktywni podbramką przeciwnika i niewykorzystujemy sytuacji których w zasadzie nie da się nie wykorzystać a to się odwraca przeciwko nam, tracimy bramki i przegrywamy...

Mimo wszystko w sparingu nie liczy się wynik tylko gra i widoczne postępy a to jest zadowalające.

Przed Górnikiem 09 Mysłowice jeszcze trzy tygodnie ciężkiej pracy i dwa sparingi, ten najbliższy w sobotę z MKS-em Sławków zagramy na boisku Lechii 06 Mysłowice.


Niebawem podamy także nazwiska nowych twarzy które dołączyły do zespołu Kociny.





Dominik DoMeL Żymła