Unia nadal Mistrzem Mysłowic





Pełne trybuny, walka i ambicja, dużo sytuacji, grad goli, wielkie emocje - tak w skrócie można podsumować przebieg meczu Derbowego pomiędzy Unią Kosztowy a Górnikiem 09 Mysłowice.



Jeszcze na ponad 40 minut przed rozpoczęciem spotkania było sporo osób na trybunach a z każdej z strona w Kosztowach można było zauważyć sporo grupek osób zmierzający w stronę stadionu Unii. Parking był wypełniony samochodami po brzegi. Sporo także osób dotarło na stadion autobusami. I tak obiekt przy Paderewskiego wypełnił się po brzegi. Nieoficjalnie mówi się, iż w Kosztowach padł rekord frekwencji, bowiem potyczkę Unii z Kociną obserwowało kilkaset osób. Warto dodać iż, kibice Górnika 09 prowadzili doping a także mogliśmy zauważyć ,,flagowisko” w wykonaniu sympatyków klubu z Gwarków. Dodajmy, iż na mecz zostało zaproszonych wiele ważnych osób w Naszym mieście, min. Prezydent – Edward Lasok.

Piłkarze obu ekip wyszli na boisko pod eskortą dzieci z akademii piłkarskiej Allecco działającej przy Unii Kosztowy. Młodzi adepci piłki nożnej tejże akademii w przerwie spotkania rozegrali dwa spotkania pokazowe.

Organizacyjnie i kibicowsko było na bardzo wysokim poziomie. Warto dodać, iż doping był prowadzony bardzo kulturalnie, można było na trybunach odczuć, że jest to mecz przyjaźni.

Uwadze nie może także umknąć fakt, iż piłkarze Kociny zadebiutowali w nowych strojach firmy Givova, podczas Derb akurat w komplecie czerwono-czarnym.

Co do samego meczu.
Na początku było trochę chaotycznie, kopanie się po kostkach i gra środkiem, jednak z minuty na minutę obraz gry wyglądał coraz lepiej, mogliśmy zaobserwować kilka ciekawych akcji i wymian piłek, jedni i drudzy grali bardzo ambitnie i zaangażowaniem. Ku zdziwieniu wszystkich to Górnik 09 był lepszym zespołem, podopieczni Stanisława Gawendy mieli więcej sytuacji, najgroźniej było po stałych fragmentach gry, jednak brakło skuteczności – można by rzec- jak zwykle. Kosztowianie grali jednak mądrzej i konsekwentniej, konstruując mniej – ale, za to ciekawsze akcje. I to dzięki takiej grze w 24 minucie spotkania Robert Wlazło zdobywa bramkę i broniący tytułu Mistrza Mysłowic Kosztowianie prowadzili 1-0. Jednak pod koniec pierwszej połowy chwilami można było zauważyć brak sił w drużynie Kociny, musieli to zauważyć gospodarze, bowiem Unia od pierwszych minut drugiej połowy ostro ruszyła do przodu, spychając Kocinę do defensywy, efektem tejże sytuacji są dwie bramki autorstwa Wlazły w 51 i 53 minucie spotkania.

Właściwie po drugiej straconej bramce z piłkarzy Mysłowickiej ,,zero-dziewiątki” jakby uszło powietrze, brakło chyba ambicji i woli zwycięstwa… Jednak piłkarze z Grodu Mysława dzielnie się bronili przed groźnymi atakami Unitów oraz wyprowadzali kontry. Jednak w 64 minucie świetna akcja Kosztowian, kapitalnie dysponowany w tym dniu Wlazło (zdobył trzy bramki) podał do idealnie wychodzącego na czystą pozycję Bruźa a ten bez problemu pokonał Bogackiego i było 4-0.

W drugiej połowie Unia zdecydowanie dominowała, i stwarzała wiele okazji, bo wynik powinien być co najmniej 7,8-0 dla gospodarzy.

Po meczu trener Unii – Marek Rusek nie ukrywał zadowolenia, że Jego podopieczni mimo wysokiego prowadzenia nie odpuścili sobie i walczyli dalej. Ekipa Stanisława Gawendy mimo wszystko nie składała broni i próbowali zdobyć gola, jednak bezskutecznie.

Po 90 minutach Unia Kosztowy zasłużenie pokonała Górnika 09 Mysłowice 4-0 i potwierdziła swoje panowanie w Mysłowicach.

Wiele osób twierdziło, że gdyby Kocina wytrzymała ten mecz kondycyjnie, gdyby Ci młodzi chłopcy, co właściwie grali swój pierwszy oficjalny mecz w seniorach byli bardziej ograni, gdyby Ci młodzi chłopcy nie wystraszyli się Unii to wynik byłby zupełnie inny. A może gdyby Górnik 09 zdobył pierwszy bramkę?

Jedno jest pewne. Jeżeli piłkarze Górnika 09, zgrają się, nabiorą więcej pewności siebie, poprawią kondycję oraz jeśli nieco się ograją to Górnik 09 Mysłowice będzie mocną drużyną

Nic się nie stało! Kocina nic się nie stało!






Dominik DoMeL Żymła