Znowu przegramy...?





Już w sobotę podopieczni Stanisława Gawendy udadzą się na kolejny (trzeci w przeciągu tyg. Przyp.red.) ligowy mecz, tym razem do Świętochłowic na mecz z tamtejszym Śląskiem.




Sobotni mecz będzie dla Nas bardzo ciężki, bowiem gospodarze rozegrają swój pierwszy mecz na własnym stadionie od 434 dni w lidze okręgowej a wiec będą dodatkowo zmotywowani, tym bardziej że drużyna w zeszłym sezonie wywalczyła awans do ,,okręgówki” a latem się wzmocniła.

Zawodnicy trenera Damiana Malujdy to dość ciekawy zespół, robiący dużo ,,wiatru” i zamieszania, niekoniecznie skutecznie, jednak ich mecze ogląda się bardzo przyjemnie, bo zespół gra walecznie, dużo biega i prezentuje ładny dla oka futbol. W tej drużynie trzeba zwrócić szczególną uwagę na bramkostrzelnego, groźnego napastnika Daniela Tukaja.

Świętochłowiczanie jak na razie mają tylko jeden punkt. Na inaugurację przegrali po zaciętym meczu w Rudzie Śląskiej z Wawelem Wirek 2-1, a w drugiej kolejce także na wyjeździe zremisowali bezbramkowo z MKS Siemianowice Śląskie.

Co do występu Górnika 09 możemy a wręcz musimy mieć pełne obawy… Zagramy trzeci mecz w przeciągu tygodnia, w środę widzieliśmy że, piłkarze mieli jeszcze w nogach mecz derbowy ( mieli, ponad cztery doby odpoczynku), od środy nie minęło wiele czasu, czwartek wolne, piątek rozruch przedmeczowy a w sobotę kolejne spotkanie, tym razem z ambitnym i dużo biegającym zespołem. Jak będzie? Pokaże sobotnie 90 minut…

Nam pozostaje mieć nadzieję, że piłkarze z grodu Mysława w sobotę wyjdą na boisko zmotywowani, będą walczyć do końca i udowodnią, że zasługują na grę w Górniku 09 Mysłowice.

I obyśmy pierwszy raz od dawna świętowali zwycięstwo…


Dominik DoMeL Żymła